Mieszkania dla żołnierzy zamiast parku? Kurdwanów protestuje

Zarząd Zieleni Miejskiej chce powiększyć dwuhektarowy park Bronowice, znajdujący się niedaleko fortu przy ul. Rydla. Będzie to możliwe, jeśli gmina pozyska grunty od Agencji Mienia Wojskowego. A może to zrobić na dwa sposoby. Pierwszy: kupić od AMW wszystkie działki, czyli łącznie 3 hektary. Kosztowałoby to 20 mln zł. Drugi: oddać Agencji zieloną działkę przy ul. Turniejowej, a w zamian za to dostanie od AMW 2 hektary przy Rydla. Ten drugi scenariusz spotkał się z protestem mieszkańców Kurdwanowa. Chcą, by gmina zachowała grunty i włączyła je do tamtejszego parku.






Park Krakowski bis?

Gorąca dyskusja na temat przyszłości zielonych terenów przy ul. Turniejowej rozpoczęła się po tym, jak mieszkańcy Kurdwanowa upomnieli się o remont parku. Liczy ponad 5 hektarów, ale atrakcji dla mieszkańców jest mało. Najmłodsi mogą skorzystać z dwóch placów zabaw. Muszla koncertowa jest zniszczona i pokryta szpetnymi bohomazami. A mieszkańcy Kurdwanowa chcieliby, aby park, który należy do gminy, został zrewitalizowany na podobieństwo Parku Krakowskiego, w którym pojawiły się m.in. czytelnie, strefa rekreacyjna i kilkadziesiąt nowych drzew.



Niestety okazuje się, że na podobną rewitalizację swojego parku krakowianie z Kurdwanowa nie mają co w najbliższym czasie liczyć. Jak poinformowali urzędnicy, modernizacja nie znalazła się „na liście rankingowej inwestycji ogólnomiejskich Zarządu Zieleni Miejskiej”. Dobra informacja jest taka, że urzędnicy zlecili opracowanie dokumentacji projektowych dla kilku inwestycji, które w przyszłości będą realizowane na terenie parku, np. ścieżki zdrowia. Ale dopóki nie znajdą się pieniądze, plany pozostaną na papierze. Mieszkańcy, poza prośbą o rewitalizację parku, mają jeszcze jeden postulat. - Chcemy, aby działka, której chce się pozbyć gmina, została włączona w ciąg parku Kurdwanów i zagospodarowana dla mieszkańców - mówi Piotr Kołak, prezes zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Kurdwanów Nowy”.
Chodzi o nieco ponad 50-arowy, zielony teren przy ul. Turniejowej, ciągnący się między już gęsto postawionymi blokami. Gdy mieszkańcy zaczęli wypytywać o rewitalizację parku oraz możliwość jego powiększenia właśnie o te grunty, okazało się, że miasto rozważa ich oddanie Agencji Mienia Wojskowego. W zamian za to AMW przekazałaby miastu ok. 2 hektarów przy ul. Rydla, w pobliżu fortu Bronowice. Agencja chce się ich pozbyć, ponieważ plan zagospodarowania przestrzennego nie daje możliwości przeznaczenia tych gruntów pod budownictwo dla żołnierzy.
Miasto z kolei chce teren pozyskać, bo planuje powiększyć istniejący już w tamtej okolicy park Bronowice. - Agencja, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom miasta, jest zainteresowana taką zamianą - twierdzi Małgorzata Weber, rzecznik prasowy Agencji. Widzi jednak problem, aby do transakcji mogło dojść teraz. Okazuje się bowiem, że działka przy ul. Turniejowej ma nieuregulowany dostęp do drogi publicznej. - Ten fakt nie pozwala AMW na przeznaczenie tej nieruchomości na realizację celów i zadań ustawowych, czyli zapewnienia mieszkań dla żołnierzy - informuje Weber. Agencja zwróciła się do gminy, by kwestia dojazdu została uregulowana.
Gmina informuje, że droga biegnie po działkach prywatnych. - Wydział Geodezji wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie regulacji stanu prawnego - twierdzi Anna Trembecka, zastępca dyrektora Wydziału Skarbu Urzędu Miasta Krakowa. Jednocześnie urzędnicy, po tym, jak sprawą zainteresowali się mieszkańcy, zaczęli poważnie zastanawiać się, czy faktycznie zamieniać się swoimi terenami przy Turniejowej z AMW. - Czynności w sprawie zamiany nie są kontynuowane - twierdzi Trembecka. Jeśli jednak gmina pozbędzie się gruntów na rzecz AMW, ta mogłaby tam np. wybudować nawet 120 mieszkań. Ale to niejedyny scenariusz. W przypadku otrzymania działki od gminy, Agencja nie wyklucza jej sprzedaży, by zyskać pieniądze na nowe inwestycje. Tak czy tak, jeśli grunty przestaną być gminne, bloki tam wyrosną, bo zezwala na to plan miejscowy.


Miasto nie kupi fortu

Zamiana działek to niejedyna możliwość, by gmina pozyskała grunty pod park przy Rydla. Miejscy urzędnicy dostali od AMW także inną propozycję. Mowa w niej już jednak nie o dwóch hektarach, tylko trzech, bo tyloma łącznie Agencja dysponuje przy ul. Rydla, niedaleko fortu. Jeśli gmina będzie zainteresowana, będzie mogła kupić działki bez konieczności stawania do przetargu i po cenie, która wynika z operatu szacunkowego (20 mln zł).
- Aktualnie dokonywana jest analiza możliwości realizacji powyższej propozycji - informuje Anna Trembecka. Teraz krakowianom pozostaje czekać, jaką decyzję podejmą urzędnicy prezydenta Jacka Majchrowskiego. Jeśli będą na „nie”, AMW zapewne wystawi działki na sprzedaż w drodze przetargu, a wtedy jest duże prawdopodobieństwo, że trafią one w prywatne ręce.
Pewne jest już natomiast, że gmina nie kupi od AMW samego fortu Bronowice (taki scenariusz też był brany pod uwagę) wraz z terenami, na których się on znajduje, wpisanymi do rejestru zabytków (ok. 3,6 hektara). Cena rynkowa to 9 mln zł, ale Agencja chciała udzielić gminie 50-procentowej bonifikaty. Miasto nie jest zainteresowane.
- Utrzymanie i remont fortów, które już są w posiadaniu miasta, pochłaniają znaczne środki, zatem kupowanie kolejnego obiektu to inwestycja, która w kolejnych latach pochłonie dodatkowe dziesiątki milionów złotych - tłumaczy Grażyna Rokita z magistratu. Ostatnio AMW znów wystawiła fort na sprzedaż w drodze przetargu. Nikt się nie zgłosił.

Zabudowa Kurdwanowa

Niezabudowanych terenów na Kurdwanowie radykalnie ubywa, co prowadzi do coraz większego okrajania obszarów zielonych.
Przykładowo przy tej samej ulicy, gdzie Agencja Mienia Wojskowego mogłaby wybudować mieszkania dla żołnierzy, właśnie powstaje kilkupiętrowy blok. Firma Krakoin, która jest odpowiedzialna za inwestycję, oferuje przyszłym lokatorom 86 mieszkań. Będą mieli też do dyspozycji dwie podziemne hale garażowe, gdzie są 52 miejsca postojowe. Budowa bloku ma się zakończyć w grudniu przyszłego roku. W ramach inwestycji deweloper zaplanował łącznie postawienie trzech budynków.

Park Kurdwanów

Przez wiele lat był własnością Spółdzielni Mieszkaniowej „Kurdwanów Nowy”. W 1999 r. postanowiła nieodpłatnie przekazać działki gminie.

1 0
Dodaj Komentarz

Dodaj komentarz