Ciekawe miejsce przecięcia się południków i równoleżników

1
+ -
0
 Czy wiecie, że na osiedlu Kurdwanów jest miejsce gdzie przecinają się południki i równoleżniki 50°N I 20°E ?
Ciekawy artykuł znaleziony na jednej ze stron opowiada o tym co łączy Kraków, Sankt Petersburg i Nowy Orlean.
Są one jedynymi miastami na świecie, w których znajdują się punkty przecięcia południków i równoleżników o wartości pełnych dziesiątek. Dodatkowo na terenie Krakowa znajduje się jedyne miejsce w Polsce, niezależnie od tego, czy położone na terenie miasta czy nie, w którym przecina się południk i równoleżnik o wartości pełnych dziesiątek.
 
Pięćdziesiąty równoleżnik szerokości geograficznej północnej i dwudziesty południk długości geograficznej wschodniej krzyżują się w Podgórzu, jeśli za takie przyjmiemy cały prawobrzeżny Kraków. Punkt ten znajduje się w południowej części miasta, nieopodal Kurdwanowa. Ściślej, jest on zlokalizowany pomiędzy dawnymi miejscowościami: Piaski Wielkie, Rżąka i Kosocice. Jest to dość nieznane miejsce, a stosunkowo łatwo się tam dostać.
Pomiędzy ulicą Zakopiańską i Wielicką, równolegle do autostrady, w jej pobliżu przebiega ciąg ulic: Jugowicka – Podmokła – ks. Stojałowskiego – Cechowa – Rżącka – Kosocicka.
W momencie przejścia ulicy Rżąckiej w Kosocicką, na południe odchodzi ul. Jana Hallera. W to miejsce można również łatwo dostać się autobusem, nieopodal skrzyżowania znajduje się bowiem przystanek na żądanie „Hallera”, do którego można dojechać linią „133” (a w razie ochoty odkrycia tego miejsca nocą, także nocną linią „904”).
Gdy wejdziemy lub wjedziemy samochodem w ulicę Hallera, mamy dwie możliwości. Przed wiaduktem nad autostradą możemy skręcić w lewo w ulicę Bednarską. Jeśli wybierzemy tę opcję, należy trzymać się głównej drogi i przejechać przepustem pod autostradą, za którym w lewo odchodzi droga równoległa od autostrady. My jednak powinniśmy pójść lub pojechać jeszcze kawałek na wprost i tam się zatrzymać.
Druga opcja to dalsza podróż ulicą Hallera, poprzez wiadukt nad autostradą. Zaraz za wiaduktem trzeba skręcić w lewo w ulicę Blacharską i kierować się nią aż do samego końca, do połączenia z odchodzącą w lewo ulicą Bednarską (poznamy ją po przepuście pod autostradą, znajdującym się w jej ciągu). Kiedyś z tego miejsca odchodziła dróżka na wprost, jako przedłużenie ul. Blacharskiej. Teraz jednak powstały tam nowe domy, należy więc skręcić w lewo w ul. Bednarską i zatrzymać się jeszcze przed autostradą.
Na tym odcinku ul. Bednarskiej musimy wytężyć wzrok. Musimy znaleźć bowiem ścieżkę odchodzącą od ulicy. Idzie ona w kierunku wschodnim, zatem jeśli wybraliśmy wariant przez ul. Bednarską (z przepustem pod autostradą), to musimy szukać ścieżki w lewo; jeśli zaś wybraliśmy wariant przez ul. Blacharską (z wiaduktem nad autostradą), to do ul. Bednarskiej dotarliśmy od drugiej strony, zatem ścieżki musimy szukać w prawo.
Ścieżka przechodzi przez rów melioracyjny i wchodzi w niewielki zagajnik. Musimy nią iść ok. 200 metrów. W międzyczasie zobaczymy koniec zagospodarowanego terenu przydomowego po prawej stronie i miejsce połączenia ścieżki z dawną dróżką, która stanowiła przedłużenie ul. Blacharskiej. Kawałek za tym dawnym połączeniem, w lewo odchodzi mniej wyraźna ścieżka, ale już z tej głównej zobaczymy tabliczkę. Gdy pod nią podejdziemy, będziemy na miejscu.
Kilkanaście lat temu na jednym z drzew w tym niewielkim zagajniku znajdowała się tabliczka informująca o miejscu przecięcia. Kilka lat później tabliczki już nie było, ktoś natomiast oznaczył to miejsce społecznie – znajdowała się tam, cytując klasyka, „kamieni kupa”, częściowo pomalowana pomarańczową, jaskrawą farbą. Jedno z drzew również zostało oznaczone taką farbą.
Dziś natomiast miejsce jest oznaczone czymś trwalszym: mamy tam ułożone płytki chodnikowe w formę niewielkiego, kwadratowego placyku, a od tego kwadratu odchodzą w cztery strony krawężniki symbolizujące odpowiednio południk i równoleżnik. Obok stoi również tabliczka informacyjna – niestety wykonana amatorsko, ciężko więc stwierdzić ile jeszcze przetrwa. Cała obecna aranżacja powstała pięć lat temu, w roku 2012.
Jako ciekawostkę dodajmy jeszcze, że istnieje pewien projekt, mający swoją stronę internetową. Tysiące ludzi odwiedzają miejsca przecięć pełnych południków i równoleżników robiąc na miejscu zdjęcie a potem opisując swoje przygody. Każdy może do tej społeczności dołączyć. Całość nosi nazwę Degree Confluence Project, a strona internetowa znajduje się pod tym adresem.
 Znajdziemy tam także opisy i zdjęcia przecięć południków i równoleżników na terenie Polski, w tym oczywiście również krakowskiego przecięcia. Podróżnicy z całego świata zwiedzają przy okazji Małopolskę, wędrują w Karpaty i niejednokrotnie nie kryją w swych opisach zachwytu nad naszymi okolicami.
Na koniec napiszmy jeszcze, że na terenie województwa małopolskiego mamy kolejne przecięcie południka z równoleżnikiem o pełnej wartości. W Tarnowie krzyżuje się 50. równoleżnik północny i 21. południk wschodni.
źródło: http://podgorze.pl
autor: Emil Bajorek

Add comment

The author will be very pleased to hear feedback about your news.

Komentarze 0