Jak przeżyć? Na początek SOR… Szpitalny Oddział Ratunkowy

Po głośnych aferach związanych z SOR-em, szpitalami, trafiłem na ciekawy artykuł przedstawiający jak przeżyć trafiając na oddział szpitalny. Warto zaznajomić się z tekstem, punktami jak postępować krok po kroku, jak i listą szpitali w naszym regionie by wiedzieć, gdzie pojechać w razie konkretnych dolegliwości. Nie wiadomo kiedy co się może stać, jak to w życiu...






1) Kolory. W chaosie wojny, w natłoku pacjentów zwożonych z linii frontu personel szpitali polowych musi szybko decydować kogo się jeszcze da uratować, kogo nie,  kto może czekać, a kto musi natychmiast trafić na stół operacyjny. Na SORze zamiast numerków oznaczony zostaniesz kolorem. Ten system wywodzi się z medycyny pola walki. Jak widzisz na SORze trwa „wojna” a ty będziesz jej elementem.
ps. Najkrócej czekają czerwoni – ale oni w większości już nie są tego świadomi.

2) CZAS.  W szpitalu czas płynie inaczej, zwalnia, zatrzymuje się, przyśpiesza, ale wyłącznie gdy robi się gorąco. Ktoś umiera, ktoś krwawi, ktoś nietrzeźwy przywieziony przez policję wymiotuje na podłogę, komuś puszczają nerwy, ktoś płacze…  W zależności od tego jak zostałeś „pokolorowany” – siedzisz i czekasz na swoją kolej.  Kolej w której ktoś się Tobą zajmie zależy nie od tego kiedy przyszedłeś, ale od oceny twojego stanu zdrowia (patrz pkt. 1).

3) Nigdy nie idź sam! Weź ze sobą osobę, która nie boi się ludzi, która nie boi się pytać, która nie ufa i nie jest naiwna. Nie ufajcie do końca – nigdy nie wiecie na kogo traficie. A bywa różnie… Każą ci chorego zostawić za drzwiami?  Zastanów się czy jest to konieczne. „Siedzisz tam za tymi magicznymi drzwiami, myślisz że skoro osoba tam trafiła to już jest pod dobrą opieką, a może się okazać, że to nieprawda bo za drzwiami jest kolejna poczekalnia – gdzie bliski przez następne godziny będzie czekał na swoją kolej.” Druga osoba TO PODSTAWA!

4) Badanie i badania. Pierwsze badanie. Od niego wiele zależy. Musisz być konkretny i rzeczowy. Mów wszystko co cie niepokoi, co boli, czego się boisz. Jeśli nie chcesz zostać w szpitalu, a przyszedłeś tylko po poradę to pomyliłeś miejsca, w takim przypadku lepsza będzie nocna i świąteczna pomoc, a nie SOR.
Jeśli zostałeś wysłany na badania, wynik będzie za 5 min. lub 5 godz. Zależy to od tego jakie badanie ci zlecono, czy potrzebny jest opis lekarza specjalisty, jaki jesteś kolor, czy trafiłeś w weekend, o której godzinie, czy badanie jest na SOR czy poza oddziałem… Warto zapytać ile to może potrwać bo wtedy wiesz ile mniej więcej będziesz czekać. Wyniki badań personel otrzyma poza tobą, więc jeśli różnica pomiędzy informacją a czasem oczekiwania jest duża warto dopytać – bo może wyniki leżą i czekają. Na ogół – jeśli są złe raczej dowiesz się o tym szybciej.

5) Informacja – Musisz pytać. Niestety pytający jest niewygodny i rzadko doceniany. Częściej wywołuje reakcje na zasadzie „Hmm, interesuje się, wścibski jest, nie zna się a chce wiedzieć, po co mu to?” Musisz być przygotowany, że pytania nie zawsze są mile widziane. Niestety jeśli tak jest nie wróży to nic dobrego, ale pytać to twój obowiązek. Nie pytasz nie wiesz, nie wiesz, siedzisz i czekasz i coraz bardziej się denerwujesz się, a gdy się denerwujesz możesz przegapić coś naprawdę ważnego.

6) Lekarz. W szpitalu lekarz to „towar deficytowy”, a na SORze wszyscy go potrzebują, więc nie jest łatwo go spotkać i mieć go dla siebie. Przypomnij mu kim jesteś, z czym masz problem i pytaj jaki jest plan działania. Zapamiętaj co powie. Jeśli masz problem z pamięcią – nagrywaj  Ps.  znajomy lekarz w szpitalu to marzenie każdego pacjenta. Wtedy wszystko się zmienia.

7) Pielęgniarki i ratownicy medyczni – jest ich więcej, więc łatwiej o kontakt, lecz nie zawsze o informację. Po informacje o stanie zdrowia zostaniesz odesłany do lekarza, U nich interweniujesz gdy gdy poczujesz się źle. Nie czekaj że będzie lepiej, jeśli widzisz że coś cię niepokoi nie pozwól się dać zignorować! Pamiętaj trwa wojna.

8) Dokumentacja. SOR – to oddział szpitalny, masz z niego otrzymać dokumentację leczenia. W informacji – wypisie powinno się znaleźć wszystko co dotyczyło twojego leczenia na oddziale. Jeśli spadłbyś z łóżka – taki wpis też powinien się znaleźć. Jeśli coś poszło by nie tak, dokumentacja medyczna to twój jedyny dowód na to gdzie, kiedy, co i po co było dla ciebie zrobione. Dokumentację wypełnia personel, sprawdź czy w twoim odczuciu niczego nie brakuje. Drugiej szansy na uzupełnienie nie będzie.
9) SOR i co dalej? SOR – ocenia, ratuje, diagnozuje, obserwuje przekazuje dalej lub wypisuje. Nie ciesz się jeśli zostaniesz wypisany do domu. To wcale nie musi oznaczać, że jesteś zdrowy, (patrz pkt 1) – to może oznaczać tyle, że nie ma miejsca na oddziałach, a ty nie umrzesz w ciągu najbliższej doby… tego jednak w dokumentacji nie znajdziesz.

10) Teoria, czyli miej wszystko na piśmie.  Najważniejsze to przeżyć. Życie masz jedno, a zdrowie doceniasz gdy je tracisz. Pamiętaj to nie twoja wina że szukasz ratunku, to twoje prawo. Jesteś człowiekiem i w szpitalu jak wszędzie obowiązują prawa człowieka. Jeśli ktoś jest w stosunku do ciebie opryskliwy, arogancki – nie trać czasu na dyskusje. On ci i tak raczej nie pomoże. Masz prawo poprosić o drugą diagnozę, jeśli odmówią żądaj odmowy na piśmie i wpisu do dokumentacji. Zbieraj informacje, pytaj o nazwiska, wiedz z kim masz do czynienia, nie poddawaj się. Czasem tak niewiele trzeba aby się uratować lub umrzeć.
Epilog.
Szpitale otrzymały finansowanie bez względu na jakość i ilość wykonanych zabiegów, co przy niewystarczającej wycenie spowodowało, że zupełnie przestało im zależeć na pacjencie. Tragedie które obserwujemy, to pokłosie tego pomysłu. Powstał system w którym Pacjent nie jest już potrzebny, a im bardziej koszto-chłonny pacjent – tym bardziej niewygodny dla szpitala.


-------- krótka historia i wnioski ---------

8 września 2017 r.1 W szpitalu umiera na zawał serca pacjent w oczekiwaniu na transport medyczny…

1)
Godzina 13.10 Rodzina przywozi bliskiego  z objawami zawału serca wprost do szpitala w Brzezinach.
2) Nie są świadomi, że w Brzezinach nie ma oddziału leczącego ostre zawały serca i bliski będzie wymagał transportu, przez co automatycznie zmniejszyli jego szansę.
3) Personel na SOR w Brzezinach słusznie kwalifikuje pacjenta do koloru czerwonego i niezwłocznie wykonuje niezbędne badania, tym samym zwiększając jego szansę na przeżycie.
4) Szpital konsultuje się z oddziałem kardiologii interwencyjnej w Zgierzu, informuje o stanie pacjenta i ustala natychmiastowe przyjęcie. Szanse rosną.
5) Szpital zamawia niezwłoczny transport medyczny z lekarzem do szpitala w Zgierzu. Znowu dobra decyzja. Wszystko wskazuje na powodzenie, uda się zmieścić w „złotej godzinie”.
6) Niestety – firma transportowa obsługująca szpital informuje, że transport medyczny będzie najszybciej za 3 -4 godziny. Ta decyzja dramatycznie zmniejsza szansę pacjenta na przeżycie zaledwie do kilku procent.
7) Ponieważ szpitale w Polsce nie mają możliwości wezwania do transportu chorych pomiędzy szpitalami Pogotowia Ratunkowego, szpital szuka innej firmy. Czas ucieka, a szanse na przeżycie pacjenta maleją do zera.
8) Po 4 godzinach od przywiezienia i po pond trzech oczekiwania na transport do innego szpitala, stan pacjenta gwałtownie się pogarsza. Reanimacja.
9) 17.25 Niestety pacjent umiera…
10) Szpital wzywa policję, Prokuratura wszczyna śledztwo.

Jak się bronić, czyli przeżyć.

Paradoksalnie aby zwiększyć szansę na przeżycie swoje lub bliskich w takiej sytuacji jak ta opisana powyżej  powinieneś :
1) Wzywając karetkę podaj charakterystyczne objawy zawału sera. (ból w klatce piersiowej, okolicach mostka, barku z jednoczesnym nadmiernym poceniem się, mdłościami, niepokojem). Jeśli przyjedzie karetka z lekarzem szanse rosną. W Polsce tylko lekarz w zespole ratunkowym pogotowia może sam podjąć decyzję o transporcie do szpitala innego niż najbliższy. Jeśli przyjadą ratownicy nie będą mieli wyjścia muszą kontaktować się poprzez środki  elektronicznego przekazu w celu potwierdzenia rozpoznania i zawiozą pacjenta tam gdzie jest najbliżej specjalistyczna pomoc w szpitalu

2) Jeśli podejmujesz się transportu samodzielnie musisz wiedzieć, gdzie jest szpital leczący ostre zawały serca. Nie każdy szpital ci pomoże. Nawet lekarz który zasłabł na SORze we Włoszczowej też zmarł na zawał serca po kilku godzinach w szpitalu w Końskich oddalonym o prawie godzinę drogi.

3) Jeśli tak jak rodzina z Brzezin zawiozłeś bliskiego do szpitala który nie jest w stanie przeprowadzić udrażniania tętnic wieńcowych, dowiedz się jak długo trzeba czekać na transport. Każda minuta się liczy.

4) Pilnuj szansy na zmieszczenie się w złotej godzinie

5) Co do przypadku z Brzezin – być może pacjent by żył, gdyby rodzina formalnie „wypisała pacjenta” i do szpitala po prostu wezwała Pogotowie Ratunkowe…

Niestety teraz to już tylko hipoteza.
Nie żyje człowiek a POWINIEN PRZEŻYĆ, ale w Polsce obowiązują takie a nie inne przepisy dotyczące transportu międzyszpitalnego. Przypominamy, że od października wprowadzone zostaną limity na leczenie stanów przedzawałowych, przez skala ostrych zawałów serca będzie gwałtownie rosła.



Zobacz listę szpitali w Małopolsce ​http://www.pacjentwsieci.pl/mapa-szpitali-w-sieci/malopolskie/​​​
0 0
Dodaj Komentarz

Dodaj komentarz